Przywołanie. Co zrobić żeby pies nie uciekał

Pies nie wraca na zawołanie. Jak nauczyć psa przywołania?
Wracanie do właściciela i szybkie reagowanie na przywołanie to jedna z najważniejszych umiejętności psa. Zarówno ze względu na jego bezpieczeństwo, ale także potrzeby. Pies, który na spacerze może być spuszczany ze smyczy, ma możliwość eksploracji, nawiązywania relacji społecznych, węszenia, swobodnego ruchu. Lista rzeczy, na które możliwość realizacji tych potrzeb może mieć pozytywny wpływ, jest długa. Od ogólnej poprawy samopoczucia i zdrowia, postępy w posłuszeństwie przez naukę swobodnego zachowania się wśród innych psów, bez agresji lub lęku, po urozmaicenie codziennej monotonii.

1. Skoro wracanie psa do właściciela na zawołanie jest takie ważne, to kiedy i od czego zacząć?
Naukę przywołania zacznij gdy tylko pies pojawi się w twoim domu. Nie czekaj „aż podrośnie” lub „oswoi się z nowym miejscem”, nie wychodź z założenia, że „ma nacieszyć się dzieciństwem”. Przyjmij, że pies uczy się zwyczajów panujących w twoim domu od momentu, w którym przekroczy jego próg. W przypadku szczeniąt nie daj się złapać w pułapkę „idealnego, grzecznego szczeniaczka”: większość kilku i kilkunastotygodniowych maluchów, podąża chętnie za nowym właścicielem i trzyma się blisko, przez co może się wydawać, że już zawsze tak będzie. Nie mija jednak wiele czasu, gdy szczenięta odkrywają, że poznawanie świata na własną łapę jest bardzo ekscytujące, a wołający właściciel tylko w tym przeszkadza. Nawet jeśli twój szczeniak na początku nie odstępuje cię na krok, ucz go przywołania – za kilka tygodni gdy malec poczuje się pewniej, nauka zaprocentuje.

2. Naucz psa co konkretnie ma zrobić, gdy słyszy że go wołasz.
Wybierz jedno polecenie, które będzie oznaczało, że pies ma do ciebie wrócić i trzymaj się go konsekwentnie. Pokaż mu, że wybrane hasło oznacza podbiegnięcie do ciebie i zdecyduj czy po powrocie ma po prostu stać czy usiąść. Na początku nauki nie zmieniaj reguł. Jeśli twoje wymagania będę zawsze takie same, psu będzie łatwiej zrozumieć czego dokładnie oczekujesz.

3. Nie spuszczaj ze smyczy psa, który ignoruje przywołanie, bo nagrodzisz go za ucieczki.
Jeśli twój pies jeszcze nie przybiega do ciebie gdy jest wołany, nie spuszczaj go ze smyczy. Korzystaj z linki treningowej o długości od 5 od 10m, systematycznie ucząc go przywołania i nie dopuszczaj do ucieczek. Nie wracanie do przewodnika to zachowanie trudne do kontrolowania, bo pies jest poza zasięgiem opiekuna. Jest to też zachowanie samonagradzające się. Oznacza to, że jeśli puszczony luzem pies zamiast zawołany wracać, wącha trawę lub bawi się z innymi psami, sam sobie dostarcza nagrodę za ucieczkę. W takim przypadku uczy się, że warto unikać powrotu, bo można wtedy robić co się chce, czyli czegoś dokładnie odwrotnego niż przywołanie. Dlatego nawet jeśli bardzo cię kusi spuszczenie podopiecznego ze smyczy, zastanów się czy w danych okolicznościach masz szansę go przywołać. Jeśli zdecydujesz się puszczać psa luzem rób to tylko na ogrodzonym terenie, albo w miejscu gdzie pies nie będzie miał problemu z koncentracją, czyli tam gdzie niewiele się dzieje.

4. Pokaż psu, że wracanie do ciebie zawsze wiąże się z przyjemnościami.
Bez względu na to czy pies biega już luzem, czy nadal pracujecie na smyczy lub lince, dopilnuj aby w trakcie każdego spaceru przywoływać go wiele razy i za każdym razem nagradzać. Jeśli przywołujesz go tylko na koniec spaceru przerywając świetną zabawę i zabierając do domu, szybko nauczy się, że wystarczy cię zignorować, a spacer będzie trwał dłużej. Jeśli puszczasz psa luzem, oprócz przywoływania i nagradzania za przybiegnięcie, przypnij kilka lub kilkanaście razy smycz. Po chwili odepnij ją znowu w ramach nagrody za powrót do ciebie. Po przypięciu zadbaj o to, żeby pies chciał być przy tobie; możesz chwilę się z nim pobawić lub podać kilka smakołyków. Staraj się odpinać smycz wtedy, gdy pies interesuje się tobą. Pracując w ten sposób, przekonasz go, że wracanie do ciebie jest zawsze opłacalne, a zapięcie na smycz nie jest niczym złym i nie wiąże się wyłącznie z końcem spaceru i powrotem do domu.

5. Przywołuj w odpowiednich momentach
W trakcie nauki unikaj przywoływania psa w sytuacjach, w których masz niemal pewność, że cię nie posłucha, (oczywiście poza sytuacjami awaryjnymi). Jeśli intensywnie węszy lub bawi się w najlepsze z innymi psami, na początkowym etapie prawdopodobnie zignoruje twoje przywołanie. A to jak już wiesz nauczy go, że puszczanie mimo uszu twoich poleceń, skutkuje możliwością dalszej zabawy. Jeśli więc zdecydowałeś się puszczać ze smyczy psa, który dopiero uczy się przywołania, poczekaj w takich sytuacjach na przerwy czy to w zabawie czy w węszeniu. Wykorzystaj moment w którym pies przestaje zajmować się tym co robił do tej pory i rozgląda się, żeby zorientować się co dzieje się dookoła. Wtedy zawołaj. Masz dużo większą szansę na sukces, niż wtedy gdy pies jest zajęty swoimi bardzo ważnymi sprawami.

6. Pokaż psu, że się cieszysz, z jego własnych, dobrych (dla ciebie) decyzji
Gdy wołasz psa, zapewne często możesz zaobserwować, że odwraca się gdy cię usłyszy i przez chwilę zastanawia się co zrobić: wrócić do ciebie czy do zajęć którymi zajmował się przed chwilą. Ta chwila jest bardzo istotna – to właśnie w tym momencie pies decyduje o tym co stanie się za moment. Żeby zwiększyć prawdopodobieństwo powrotu psa do ciebie, chwal go entuzjastycznie już za pierwsze spojrzenie w twoim kierunku i od pierwszego kroku, który robi w twoim kierunku. W końcu to, że znajdzie się ostatecznie koło ciebie jest wynikiem podjętej wcześniej decyzji, która zdecydowanie warta jest podkreślenia pochwałą.

7. Pies woli spędzać czas na spacerze z innymi psami, albo zajmuje się węszeniem a ciebie nie zauważa? Ćwicz rezygnację z atrakcji.
Naucz swojego psa umiejętności rezygnowania z interesujących go rzeczy, które spotyka na spacerach tak, żeby bez problemu przestał się nimi zajmować gdy masz mu coś do powiedzenia. Zacznij od wykorzystania sytuacji, w których pies interesuje się jakimś obiektem w środowisku, ale to zainteresowanie nie jest ekstremalne (może to być np. pojawienie się innego psa w dość dużej odległości). Zawołaj wtedy imię swojego podopiecznego, a gdy się do ciebie odwróci nagródź tak intensywnie aby uznał, że opłacało się zrezygnować z tego co sobie upatrzył.

8. Dostosuj wymagania do możliwości psa i sytuacji w której się znajduje
Wymagaj od psa tyle ile go nauczyłeś. Przepracuj przywołanie zaczynając od łatwych dla psa warunków i małych odległości. Jakie to są łatwe warunki? Takie, w których niewiele jest rzeczy które mogą rozproszyć psa. Ćwiczenia można zacząć w domu; następnym etapem niech będzie praca na spacerze, ale w odosobnionym miejscu – tam gdzie nie ma psów i zbyt wielu ludzi. Dopiero gdy pies znakomicie radzi sobie z nową umiejętnością w takich warunkach, przejdź z pracą w miejsce gdzie dzieje się trochę więcej: pojawia się więcej ludzi, ale psy nadal w dużej odległości. Gdy i w takich sytuacjach pies będzie reagował na przywołanie, możesz zacząć myśleć o nauce przy bezpośredniej bliskości silnych rozpraszacy, np. przy innych psach. Bądź fair. Jeśli nie przepracowałeś z psem kolejnych etapów, nie możesz oczekiwać, że poradzi sobie ze zbyt wygórowanymi wymaganiami.

9. Bądź konsekwentny i nie rzucaj słów na wiatr
Jeśli wydajesz polecenie to postaraj się, aby pies je wykonał. Dostosuj wymagania do jego możliwości i okoliczności w jakich się znalazł.

10. W sytuacjach awaryjnych przyda się przywołanie na gwizdek
Przydatnym narzędziem może okazać się gwizdek wysokotonowy niemal nie słyszalny dla ludzi, za to doskonale słyszalny dla psów. Po dobrze przepracowanym treningu przywołania na gwizdek, psie nogi same zawracają do właściciela gdy rozlega się jego dźwięk. Gwizdka awaryjnego nie należy używać na co dzień, tylko faktycznie w sytuacjach awaryjnych. Dzięki temu jego dźwięk nie zobojętnieje psu i gwizdek będzie mógł być wykorzystywany przez długi czas. W Internecie można znaleźć schemat pracy nad przywołaniem z gwizdkiem, a na naszym blogu artykuł na ten temat pojawi się już niedługo.

11. Wykorzystaj zabawę do nauki
W wielu przypadkach problem nie wracającego psa wynika z tego, że w psiej świadomości na spacerze z dala od właściciela jest ciekawie, a z właścicielem, a szczególnie na smyczy, nic interesującego się nie dzieje. Powrót odbiera całą frajdę ze spaceru. Urozmaicając naukę przywołania zabawami edukacyjnymi pokażesz psu, że jednak masz coś atrakcyjnego do zaoferowania. Możesz np. wykorzystać zabawę w chowanego. Ukrycie się za drzewem czy kępą krzaków i wołanie psa, zmobilizuje go nie tylko do poszukiwań zaginionego właściciela, ale także spowoduje, że zacznie zwracać większą uwagę na to co robisz i gdzie idziesz. W konsekwencji, nie będziesz musiał w przyszłości cały czas kontrolować psa, bo to on będzie pilnował gdzie ty się przemieszasz.

12. Nie denerwuj się
W pracy z psem emocje są oczywiście potrzebne, ale tylko te pozytywne. Nie denerwuj się ucząc psa przywołania. Jeśli uciekł, albo cię nie posłuchał – możesz obwiniać tylko siebie. Warto przyjąć założenie, że psy starają się najlepiej jak mogą, więc jeśli twój podopieczny zignorował twoje przywołanie, to zapewne dlatego, że za mało ćwiczyłeś, zbyt wcześnie odpiąłeś smycz, albo zrobiłeś to w takim miejscu, w którym to, co do tej pory wypracowałeś nie wystarczyło.

13. Reaguj
Pamiętaj o dostosowaniu wymagań do tego czego do tej pory nauczyłeś psa i nie ignoruj ignorowania. Jeśli pies z którym pracujesz na linie, nie reaguje na przywołanie, łagodnie ale stanowczo pomóż mu zjawić się przy tobie przyciągając go na lince. Jeśli jest luzem odłów go, aby nie nagradzał się za to, że cię ignoruje. Sposób reagowania za niesubordynację dopasuj do typu psa. Np. próby gonienia i łapania psa, który ma tendencje do uciekania przed podchodzącym właścicielem, prawdopodobnie pogłębią problem ucieczek.

Share: